Jest ok. Nie trzymam się 100% abstynencji, na woodstocku piłem browary ( ͡° ʖ̯ ͡°) ale poza tym to się trzymam. Dopki już od dawna nic a wszystkie te mocarze i masa zgonów ostro odstraszają od powrotu.
Jestem zadowolony ze zmian w mózgu, dużo naturalnej dopaminy, cieszenie się z drobnostek i ogólnie życia. Dużo się zmieniło w moim sposobie myślenia jeżeli chodzi o postrzeganie używek i własnych zachowań.
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Cavalorn: 15 dni to i tak ładnie :) Myślałeś o placówce zamkniętej? Wiem, że to trudna decyzja, ale z układem nerwowym wygrać samemu będzie bardzo trudno. Powodzenia cumplu!
  • Odpowiedz
10 dni bez ćpania.

Jest ciężko, głód dopada z zaskoczenia ( ͡° ʖ̯ ͡°) Najgorsze realistyczne sny każdej nocy o ćpaniu, gdzie rano budzę się z uczuciem jakbym znowu ćpał i w ogóle przegryw.

Ale staram się wypełniać czas produktywnie, z każdą zrobioną rzeczą utwierdzam się w postanowieniu "gdybym ćpał to byłoby tylko gorzej, nie chcę ćpać" (
  • 22
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Już prawie 100 osób obserwuje mój tag #cavaprogres, jestem pozytywnie zaskoczony, że tylu mireczków interesują moje relacje wychodzenia z tego gówna w które się ostatnimi laty wpakowałem ( ͡° ͜ʖ ͡°) Bardzo mnie to zmotywowało i od dzisiaj zabieram się za siebie!

Nie po raz pierwszy, leczę się specjalistycznie już od kwietnia z lepszymi i gorszymi okresami. W poprzednim wpisie napisałem, że jestem od dłuższego czasu w ciągu. Ostatnie
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach