Prawie rok temu pisałem, że w krakowskich bibliotekach można sprawdzić ile kodów Legimi i Empik Go jest dostępnych do pobrania przez czytelników. I wiecie co? Kończy się pierwszy dzień wydawania kodów na styczeń i wciąż w niektórych filiach są dostępne! Nie pamiętam takiej sytuacji od momentu wprowadzenia "monitoringu".
Czyżby czytelnicy zaspali? A może wyjechali i jeszcze nie wrócili? A może to efekt projektów złożonych w ramach Budżetu Obywatelskiego? Jeśli ktoś zainteresowany, to
Czyżby czytelnicy zaspali? A może wyjechali i jeszcze nie wrócili? A może to efekt projektów złożonych w ramach Budżetu Obywatelskiego? Jeśli ktoś zainteresowany, to


Niby wszystkie kody zostały wydane w bibliotekach głównych, ale skoro nawet bibliotekarki nie miały informacji, że tamte biblioteki otwierają się godzinę wcześniej, to tym bardziej nie uwierzę ze wszyscy czytelnicy nagle tam uderzyli...