#emigracja #belgia #bruksela

Czy ktoś żyjący w Belgii, a najlepiej w Brukseli, mógłby naświetlić mi temat języka używanego w prozaicznych aspektach dnia codziennego? Pracując tylko i wyłącznie po angielsku, czy miałbym możliwość sprawnego funkcjonowania tylko z tym językiem? Jak wygląda jego znajomość wśród zwykłych obywateli?
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Malpi_kocioruch: znam tylko angielski i tu mieszkam, nie ma problemu. Większość ludzi zdecydowana zna, bez problemu idzie dogadać się w większości sklepów, usługodawców itp. Jak fryzjer nie gada po angielsku, to jego asystentka będzie ;-). Na ulicy itp również bez problemu.

Belgia jest dwujęzyczna, więc czasem nawet Belgowie rozmawiają ze sobą po angielsku.

Jak co pytaj.
  • Odpowiedz
@Malpi_kocioruch: W samej Brukseli polecam francuski. Z reguły można dogadać się po angielsku, ale nie ze wszystkimi.

Holenderskiego często wymagają przy pracy na wyższych stanowiskach lub w pracy biurowej. Na północy Brukseli w jednym z urzędów spotkałem się z tym, że trzeba było mówić po holendersku by coś załatwić. Holenderski może się też przydać we flamandzkiej część Belgii, gdybyś zdecydował się na zmianę pracy i miejsca zamieszkania.
  • Odpowiedz
500 lat temu urodził się Andreas Vesalius - flamandzki uczony

Vesalius był flamandzkim anatomem, który zmienił błędne wyobrażenia o ludzkim ciele.

Andreas Vesalius urodził sie 31 grudnia 1514 roku w Brukseli, w Belgii, która wtedy była częścią Świętego Cesarstwa Rzymskiego. Pochodził z rodziny lekarskiej i zarówno jego ojciec jak i dziadek służyli cesarzowi rzymskiemu. Vesalius studiował medycynę w Paryżu, ale był zmuszony przerwać przed otrzymaniem swojego tytułu naukowego po wypowiedzeniu wojny przez Święte
Lele - 500 lat temu urodził się Andreas Vesalius - flamandzki uczony



Vesalius był ...

źródło: comment_N9isgviluUEQaKKceiL525Wf85RzBlYV.jpg

Pobierz
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

100 lat temu urodził się Fred Germonprez - powieściopisarz flamandzki

Pochodził z północno-zachodniej Belgii. Prace publicysty rozpoczął w wieku 21 lat w takich magazynach jak Nieeuw-Vlandeeren, czy De Vlaamse Gids. 3 lata później zadebiutował jako pisarz i wydał pierwszą nowelę. Największą sławę przyniosła mu powieść "Islandia, Islandia", traktująca o życiu ludzi związanych z morzem na terenie tytułowego kraju. Próbował swoich sił jako historyk, wydając powieść bazująca na faktach o Jeanie Barcie, francuskim
Lele - 100 lat temu urodził się Fred Germonprez - powieściopisarz flamandzki



Pocho...

źródło: comment_WjAyxuU7jpVTetXsIoWpA38DVZca9FCU.jpg

Pobierz
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Chciałem Was uczulić na oszustwa linii lotniczych na przykładzie #wizzair. 15 grudnia był strajk w #belgia i wszystkie loty w Belgii odwołane - ale cwaniacy z Wizzair sprzedawali jeszcze w 13 grudnia bilety... aby w niedzielę wszystkim anulować. Dopiero wtedy można było wybrać inny dzień lotu... np. 18 grudnia, bo wcześniej od dawna nie było miejsc. #tanieloty #oszukujo
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Przed chwilą byłem jako tłumacz z kolegą w biurze nieruchomości, bo chce mieszkanie zmienić w #belgia. Pierwszy raz się tutaj spotkałem z czymś takim, że wzięli ID pod zastaw i wydali klucze do mieszkania z adresem dopiętym do pęczka, "idźcie sobie obejrzeć" O.o A tam jest garaż współdzielony, pełno gratów innych ludzi, cennych z resztą.

Jak ja wynajmowałem, to chatę oglądało się w obecności pracownika biura (opisywał mi dom
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@sierzchula: Spróbuj tego samego w Antwerpii albo w Brukseli. Koło mnie jest taka ulica, że co rano jak idę z psem to zbite szyby w nowych miejscach leżą, dosłownie codziennie. Najlepsze jest to, że tą ulicę dzieli około 100 metrów trawnika i przejście dla pieszych od budynku policji federalnej.
  • Odpowiedz
Jechałem drugi raz z rzędu z Charleroi do Brukseli przez #waterloo i drugi raz tak mnie cisnęło na siusiu, że nie mogłem wytrzymać. Już teraz wiem, czemu ta miejscowość nazywa się "water loo".

#belgia
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Jakiś czas temu dotarł do mnie transport wędlinek PIKOK (polecam) do #belgia.

Postanowiłem podrzucić sąsiadce jedno opakowanie kiełbasy, która moim zdaniem jest przepyszna, suszona, bardzo mięsna, mało tłuszczu i lekko doprawiona. Dzisiaj niespodziewany dzwonek do drzwi (tak to tylko policja albo kurier robi) a tu niespodzianka, sąsiadka szampana mi kupiła bo kiełba zasmakowała :D pytała czy to z indyka, wszak belg polskiego nie zna i nie przeczyta z opakowania,
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach