Nie kupuję totalnie serialu #belfer. Czuć go Żulczykiem - wszystko jest tak sugestywne i kanciate jak w jego prozie. A przy tym realizacyjne to bliżej do M jak miłość niż do Breaking bad. No i bardzo nie chciałbym tego oglądać, ale różowy się rozpływa.
@CommanderStrax: to była scena, w której on i Fabijański zgadali się i pojechali na teren jakiejś fabryki. porwali tam byłych przydupasów Fabijańskiego podejrzanych o zabójstwo Walewskiej. Oni zaś kazali wyjść Zawadzkiemu na dwór, bo chcieli mówić tylko Fabijańskiemu kto jest sprawcą całego zamieszania. Powiedzieli mu, po czym on ich zastrzelił a Zawadzki wbiegł po fakcie. I o ten współudział właśnie chodzi. :)