@Mglisty: Dobre;)
Gospodyni wydaje przyjęcie i ma śliczny pięciofuntowy stek leżący na stole w kuchni i czekający na usmażenie, podczas gdy ona gawędzi z gośćmi w salonie… wypija kilka drinków i tak dalej. Później przeprasza gości na chwilę i idzie do kuchni, żeby usmażyć mięso… ale steku nie ma. A w rogu siedzi domowy kot, sennie się oblizując.

– Kot zjadł stek – stwierdził Barney.

Naprawdę? Gospodyni woła gości; spierają się