@tmsz: (#) Nie wiem, kopię to co jest pod tagiem, który nawołuje do zakopywania, każdy kto wykopuje/zakopuje chyba robi to mając świadomość i jak dla mnie to nie znalezisko jest spamem ale takie wpisy jak ten.
  • Odpowiedz
@safian: Nie nawołuję nikogo do zakopywania. Kto się ze mną zgadza, zakopie, ale na przykład ty wykopiesz. Nie rozumiem tylko dlaczego.
  • Odpowiedz
To ja zrobiłam słynną pizzę Sikorskiego

Ofi­ce­ro­wie BOR wró­ci­li po kilku mi­nu­tach i zło­ży­li za­mó­wie­nie. A była to pizza nie byle jaka, bo „Strong”. Pani Ali­cja oso­bi­ście przy­go­to­wy­wa­ła po­si­łek dla mi­ni­stra pod bar­dzo czuj­nym okiem funk­cjo­na­riu­szy. Gdy pizza tra­fi­ła do pieca, ochro­nia­rze też za­pra­gnę­li coś zjeść i do­pie­ro wtedy za­mó­wi­li dla sie­bie tań­szą pizzę – „Fir­mo­wą” z bocz­kiem i kieł­ba­są.

Nie wie­dzia­ła wtedy, że dzie­ło jej rąk sta­nie się naj­słyn­niej­szą pizzą w Pol­sce.

http://www.fakt.pl/sekret-pizzy-sikorskiego,artykuly,460151,1.html
amid - To ja zrobiłam słynną pizzę Sikorskiego



Ofi­ce­ro­wie BOR wró­ci­li po kilk...

źródło: comment_LdJJfNfYwyWXx3cO3eGg1HEZc9qPFcAu.jpg

Pobierz
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

pod bar­dzo czuj­nym okiem funk­cjo­na­riu­szy


@amid: Zamiast robić szopkę, trzeba było wysłać jakiegoś szarego Pana Zbyszka do pizzerii, żeby jak człowiek zamówił pizzę. Jedną z tysiąca zrobionych tego dnia.

Rozumiem, że jak Pan Minister jest spragniony, to Borowiki rozkręcają w barze ekspres i zaglądają przez ramię barmanowi. Zamiast dać dychę komuś z biura, żeby wyskoczył do kafejki.

Może wyślij Pan BOR do ogrodnika, żeby przez cały sezon pilnowali krzaczka bazylii,
  • Odpowiedz
Rano Marta Ka­czyń­ska od­pro­wa­dzi­ła dzie­ci do szko­ły, a póź­niej wsko­czy­ła na rower i po­je­cha­ła na krót­ką prze­jażdż­kę. Na sty­lo­wej, bia­łej te­re­no­wej damce, śmi­ga­ła po ścież­kach ro­we­ro­wych w So­po­cie. Jed­nak co ją pod­ku­si­ło, żeby zła­mać prze­pi­sy? Prze­cież jest praw­nicz­ką.

Marta prze­je­cha­ła ro­we­rem przez przej­ście dla pie­szych, a nie było na nim wy­zna­czo­ne­go pasa do jazdy dla bi­cy­kli. Taka „prze­jażdż­ka” to man­dat nawet do 250 zło­tych! Mało tego. Ka­czyń­ska je­cha­ła także ro­we­rem pod prąd.
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach