Szczerze dziwi mnie, że ludzie bardziej z lewa (nie mówię o skrajnych) mają takie zapędy do rewolucji. Dla mnie to domena tych całkiem z prawa i/lub nierozumnych. #8values
fanboje balcerowicza, symetryści oraz cała reszta kuców broniących korporacji i miliarderów, skutecznie - z roku na rok - wyrzucają mnie w testach politycznych coraz bardziej na lewo.