Mirki! Jak wiecie po tych nawałnicach większość wsi dalej nie jest jeszcze uprzatniętą, nie mówiąc już o stanie tamtejszych budynków. W dalszym ciągu potrzebna jest tam duża ilość nie tylko materiałów i benzyny (której nie ma w promieniu 50km) ale również wolontariuszy. Jako że z kolegą mamy ręce gotowe do pracy (i czyste serce #pdk ) szukamy transportu do wsi Sośno z #poznan dla dwóch osób
To lepsza zabawa jest na toreadora. Ale to dla lasek. Laska siedzi na facecie na jeźdźca i w pewnym momencie mówii mu że ma hiv. I tutaj zaczynamy liczyć czas
Pora na wpis, jak się zapewne domyślacie, traktujący o Ganimedesie, największym satelicie galileuszowym Jowisza. Wcześniej omawiałem Europę i Kallipso. Okazuje się, że Ganimedes to swego rodzaju połączenie tych dwóch obiektów.
Dlaczego? Przede wszystkim ze względu na ukształtowanie powierzchnii. Część tego satelity jest stosunkowo gładka, pokryta rowami wyrzeźbionymi przez wydostający się z wnętrza materiał, zupełnie jak na Europie. Część jednak jest bardzo ciemna i geologicznie stara, co przywodzi na myśl Kallipso. Co jeszcze łączy
Miało być o Pasie Planetoid między Marsem a Jowiszem, ale wyszło, że wpis będzie o punktach libracyjnych, zwanych też punktami Lagrange'a.
Jest to bardziej fizyka niż czysta astronomia i ciekawostki, ale pozwala nam to na wyjaśnienie kilku zjawisk, takich jak np. Trojańczycy goniący Greków. Czym więc jest ten punkt Lagrange'a (wolę tę nazwę niż punkt libracyjny)?
Wyobraź sobie satelitę geostacjonarnego. Zapewne wiesz co to jest. Satelita, który znajduje się stale nad
Skargi to ciekawa część mojej pracy. W ostatnich 3 latach złożono ich na mnie (i mój zespół) chyba z pięć. Każda z nich szczegółowo rozpatrzona przez specjalny zespół. I każda z nich była bezzasadna. Jedna z nich zabolała najbardziej. Wpłynęła po UDANEJ reanimacji. Przez prawię godzinę walczyliśmy o życie człowieka, wykładowcy który padł podczas zajęć (na Ruczaju, Kampus UJ). Facet miał duże szanse, bo co rzadko się zdarza, świadkowie (studenci), podjęli reanimację.
Mirki!
Jak wiecie po tych nawałnicach większość wsi dalej nie jest jeszcze uprzatniętą, nie mówiąc już o stanie tamtejszych budynków. W dalszym ciągu potrzebna jest tam duża ilość nie tylko materiałów i benzyny (której nie ma w promieniu 50km) ale również wolontariuszy. Jako że z kolegą mamy ręce gotowe do pracy (i czyste serce #pdk ) szukamy transportu do wsi Sośno z #poznan dla dwóch osób
Pozdrawiam serdecznie