@thorgoth: Dzieckiem byłem tam mieszkając. Na parterze mieszkała moja koleżanka z klasy wraz z Rodzicami (w niedzielę wyjechali do Rodziny). Na drugim piętrze mieszkała Pani Grażyna do której chodziłem na lekcje gry na pianinie. Niestety wraz z Mężem zginęła w wybuchu ale ich Córka cudem ocalała.
Oczywiście stara baba klasycznie poszła dokarmiać kotki XD