Ostatnio wjechałem citroenem jumperem 2.2, w miejsce gdzie rozbierali kostkę. Nie widziałem tego z pozycji kierowcy, i uszkodziłem chłodnicę. Zapłaciłem za wymianę 1300zl. Po paru tygodniach okazało się, że ubywa płyn chłodniczy. Wróciłem do tego mechanika, i powiedział że uszkodzona jest też chłodnica recyrkulacji spalin(?). Czy to możliwe? Ja kompletnie nie znam się na mechanice, a auto jest służbowe. Za wszystko płacę z własnej kieszeni. No a zachaczylem typowo chłodnica, nigdzie dalej
@to6konto: tam się egr i wszystko z tym związane, p------i tak często jak chodzisz do łazienki na dwójkę. Nie ma to z tym nic wspólnego.
Za chiny ludowe nie kupiłbym takiego auta do pracy. Zrobiłem takimi jumperami ponad 300K. z tym, że nie płaciłem za nic. Jakbym miał płacić nie pracowałbym. Silnik w sam sobie trwały i wytrzymały, ale osprzęt to dno.
Nie ma to z tym nic wspólnego.
Za chiny ludowe nie kupiłbym takiego auta do pracy. Zrobiłem takimi jumperami ponad 300K. z tym, że nie płaciłem za nic. Jakbym miał płacić nie pracowałbym. Silnik w sam sobie trwały i wytrzymały, ale osprzęt to dno.