Wziął od ojca rozpadającą się starą przyczepę i najważniejsze było popakować jedzenia i gadżetów, byleby jak najszybciej wyjechać (podobnie jak do Szwajcarii) więc nic dziwnego że w środku wszystko się sypie, a opony nadają się na złom. O VW to już nie mówię, bo po takich usterkach i naprawach to powinien kontrolnie co 200 km patrzeć czy nie zbliża się kolejna gruba usterka #kikiswiat

tghjk







