
szapiro
Uczestniczyłem w takim projekcie w janusz-sofcie. Bez testów, bez dobrodziejstw obiektywiści, nazwy zmiennych po polsku. I do tego do skończonej aplikacji przez dwa lata były doklejane dodatkowe moduły na życzenie klienta. Jedna wielka ifologia. Finał jest taki, że po trzech latach pracy systemu już praktycznie nie da się naprawiać/rozbudowywać. Cokolwiek się tam ruszy to reszta się sypie. A fabryka która na tym stoi musi działać. Ale na szczęście klient bogaty i może

