Badania wykazały, że chrześcijańskie i muzułmańskie dzieci nie różnią się znacząco w altruizmie, jednak obie grupy są znacznie mniej skłonne do bezinteresownego dzielenia się niż niereligijne dzieci.
"Co więcej, negatywny stosunek między altruizmem i religijnością rośnie z wiekiem. U dzieci, mających dłuższe doświadczenie z religią, ten negatywny stosunek jest największy",
Naukowcy ustalili także, że religijność wpływa na skłonność do karania. Religijne dzieci okazały się surowsze w osądzaniu innych. Chrześcijańskie
@LichoToWie: co ty mnie tu jakąś lewacką naukę pokazujesz, na co komu badania jak przecież w przykazaniach jest napisane "nie zabijaj" to chyba wiadomo, że kto religijny ten dobry a te ateisty to bedo tylko chodzić i zabijać, to przecież proste i logiczne, a tych naukowców to spalić na stosie za głoszenie herezji ( ͡°͜ʖ͡°)
Za każdym razem czytając komentarze na jakimś onecie czy innym wp zastanawiam się czy ludzkość jest naprawdę na tak niskim poziomie, czy może to powszechny dostęp do internetu, niezależnie od wykształcenia i statusu społecznego, wypacza obraz rzeczywistości. Czy może to tylko Polska jest takim specyficznym krajem, gdzie zadziwiający procent społeczeństwa ma mózgi totalnie przeorane religijno-narodowo-pseudopatriotyczną indoktrynacją. Albo może na rzeczone strony wchodzą tylko ww osoby, a każdy normalny trzyma się od nich
Istnieje powszechna wśród osób wierzących opinia, że ateista w chwili śmierci nawraca się zgodnie z idiotycznym przysłowiem „Że jak trwoga to do Boga”. Te bzdury już słyszałem o Einsteinie, Relidze, nawet o Hitchu. Już oczywiście zaczęły się podobne kłamstwa o Korze, więc Sipowicz zareagował.
Znam jednego co zaraz przed śmiercią zwątpił w boga i został ateistą, Jezus się nazywał. Eli, Eli, lama sabachthani? ( ͡°͜ʖ͡°)
@lakukaracza_: Najlepsze jest to, że nawet jeśli to byłaby prawda, to jedyne o czym by to świadczyło to fakt, że ludzie wymyślają sobie bogów i całe to życie wieczne w celu załagodzenia swojego strachu przed śmiercią... dlatego dla mnie to gadanie o nawracaniu się na łożu śmierci, niezależnie od jego prawdziwości, to jest po prostu samozaoranie lvl katolik
gdyby byli pewni, że Boga nie ma to by się nie nawracali
A może byli pewni, że Boga nie ma, a później przestali być pewni na przykład? A nawet jak nie byli pewni cały czas, to nie wiem co to zmienia, bo tak jak napisałem takie nawracanie się przed śmiercią świadczy tylko o tym, że wyznawanie wszelakich religii jest mocno związane z ludzkim strachem przed śmiercią, a to raczej
@Marek1991: nadal nie rozumiesz.... mi bardziej chodzi o zaoranie całej idei, a nie poszczególnych osób. OK, jak ktoś faktycznie zaczyna wierzyć na łożu śmierci to marny z niego ateista, ale o niczym to nie świadczy, nie obnaża ateizmu w żaden sposób, tylko co najwyżej tę konkretną osobę. Dużo bardziej niż w ateizm uderza takie rzekome nawrócenie się w prawdziwość wiary, bo mocno sugeruje, że jest ona spowodowana przede wszystkim ludzkim
to mnie rozwala zawsze najbardziej, oni używają tego jako argument na rzecz prawdziwości religii, a tymczasem jest to piękne samozaoranie, bo nawet gdyby tak było, to jedyne na co by to wskazywało to fakt, że religie powstały głównie po to, żeby załagodzić nasz strach przed śmiercią
Podajcie słowa, po których wiecie, że macie do czynienia z debilem Ja zacznę: "marksizm kulturowy", "rewolucja pożera własne dzieci", "ubogacona kulturowo", "homoaktywista", "homolobby", "homopropaganda", "ŻYDOSTWO" #bekazpodludzi #bekazprawakow
Wczoraj pojawiły się wiadomości o kolejnych badaniach wskazujących na to, że całun turyński jest fałszerstwem. Przypomniałem sobie dzięki temu, że niedawno odkryłem bardzo interesującą ciekawostkę na jego temat zamieszczoną w podręczniku do fizyki dla liceum, a dotyczącą badania wieku tegoż całunu za pomocą datowania radiowęglowego.
Metoda rozumowania przedstawiona przez autorów podręcznika jest taka: podaj wyniki kilku różnych badań naukowych -> zauważ, że wszystkie wyniki są sprzeczne z tym, czego należałoby oczekiwać na
@Henryk_Chinaski: mi nie chodzi o to, że nie ma konkretów, tylko o sposób rozumowania i o tę nieszczęsną konkluzję, że nie należy podchodzić bezkrytycznie. Jeszcze raz przypomnę - to nie jest jakiś tam artykuł w internecie czy felieton w jakiejś gazecie, tylko podręcznik do fizyki. Dla uczniów szkół ponadgimnazjalnych. Coś, co przynajmniej w założeniu powinno młodym ludziom dawać przykład poprawnego wnioskowania, metodologii naukowej itp. A tymczasem dostajemy tekst, w którym
@Henryk_Chinaski: A te badania, do których się odniosłeś, są podane na stronie wikipedii z linkiem do strony "nowości.com.pl." XD Tam już dalszych źródeł niestety nie raczyli podać, więc wyguglowałem sobie tego pana, który przeprowadzał te badania. Otóż pan dr Orazio Petrosillo był teologiem i filozofem. Ukończył uczelnie o nazwie Papieski Uniwersytet Gregoriański. Tak więc to na pewno była odpowiednia osoba do tego typu badań i na pewno to właśnie jego
moim zdaniem z kontekstu w oczywisty sposób wynika, że krytyczne zdanie nt. metody datowania dotyczy tego konkretnego przypadku
A moim zdaniem w oczywisty sposób wynika coś zupełnie odmiennego. Przytoczyli przykład, po czym zrobili uogólnienie na całą metodę datowania izotopowego. Znaną i szanowaną i często wykorzystywaną przez różnych naukowców metodę. Wykorzystywaną z powodzeniem i bez żadnych wątpliwości, o ile oczywiście badania zostały wykonane poprawnie. Ostatnie zdanie jednoznacznie odnosi się do
@raczej_schizotypal: o gurwen, jakie samozaoranie. Nic nie zrozumiał i się pluje... Przeczytaj pomarańczko wszystko jeszcze raz, przeczytaj też dla ułatwienia tagi jakich użyłem, wróć i ewentualnie wtedy spróbuj powiedzieć coś mądrego. Bo na razie ci nie wyszło.
@Henryk_Chinaski: antynaukowe wynaturzenia zostały w mojej analogii zastąpione chrześcijańską wiarą. Bo z jakiego niby innego powodu "Rezultat ten wzbudził wiele kontrowersji"? A powód też wcale nie jest aż taki racjonalny, bo nawet w tym tekście nie ukrywają, że to tylko poszlaka ("mogły mieć wpływ", "mogły zmienić zawartość"). A to, że coś mogło zaburzyć wyniki, ale nie wiadomo czy zaburzyło, nie może być przykładem ani dowodem na to, że
W odpowiedzi na wnioski obywateli, Parlamentu Europejskiego i niektórych państw członkowskich UE Komisja postanowiła zbadać funkcjonowanie obowiązujących obecnie ustaleń dotyczących czasu letniego i ocenić, czy należy je zmienić.
Powszechność występowania religii rodzi pytania: Dlaczego tak jest? Czy może ludzkość mylić się i szukać, i tęsknić za Kimś, kogo nie ma? Nie, to niemożliwe.
powtarzam: NIEMOŻLIWE. A czemu niemożliwe? No bo ten... człowiek przecież nie może się mylić. A czemu nie może się mylić? No to proste, ponieważ został stworzony przez nieomylnego Boga. SZACH MAT ATEIŚCI
Powszechność występowania religii rodzi pytania: Dlaczego tak jest? Czy może ludzkość mylić się i szukać, i tęsknić za Kimś, kogo nie ma? Nie, to niemożliwe.
@sutepai: a to ciekawe bo w jezyku niemieckim jest takie slowo jak sehnsucht ktore oznacza wielką tęsknotę/nostalgię za czymś, czego nigdy się nie widziało i nie wie się nawet, czy to istnieje. Czyli moze jednak się da ;)
@NaczelnyWoody: uwierz. obserwuję tę otchłań do conajmniej 2008, co prawda poprzestałem jakiś czas temu, bo poziom patologicznego s-----------a zmieszanego z równie patologiczną głupotą jaki tam powstaje naprawde odbiera jakąkolwiek radość życia, gdy sobie uświadomisz, że TAK, K---A, TACY LUDZIE ISTNIEJĄ.
Sportowcy publicznie przyznający się do wiary nie są w dzisiejszym świecie zjawiskiem odosobnionym. Znajdziemy ich również w środowisku piłkarskim, w którym, przynajmniej w ostatnich latach, wykony…
Miło było poczytać waszą pełną erudycji wymianę zdań na ten poważny filozoficzny temat dotyczący kwestii istnienia Boga. Piorunująca siła argumentów z obu stron, myślę, że jest to solidny kandydat do miana wykopowej debaty roku. Pozdrawiam.
Mimo, że jestem ateistą, to dopuszczam do siebie myśl, że istnieje jakaś forma siły wyższej (raczej nie w formie Boga osobowego, ale nieważne). Uważam to za możliwe. Natomiast nie uważam za możliwe, że taki Bóg daje jakiekolwiek j-----e o ludzików biegających za piłką... w to mogą wierzyć chyba tylko ludziki biegające za piłką.
@6a6b6c: Czemu nie? Bo napisałem, że uważam istnienie Boga za możliwe? XD to tylko znaczy, że nie uważam się za wszechwiedzącego, ale na pewno nie znaczy, że nie jestem ateistą. Jakbym miał obstawiać na istnienie/nie istnienie Boga u buka, to nawet przy kursie 1,0001 postawiłbym gruby szmal na nieistnienie. Ale nie zamierzam udawać, że wiem to na pewno. A teraz pozwól, że ja Cię oświecę - istnieje coś takiego jak
@6a6b6c: Aha i jeszcze dodam, że jest podział na silny i słaby ateizm, i silny jest mniej więcej tym czym prawdopodobnie jest ateizm wg Ciebie, a słaby to mniej więcej to samo co ateizm agnostyczny. Tu masz wszystko wyjaśnione: https://pl.wikipedia.org/wiki/Ateizm#Silny_a_s%C5%82aby_ateizm
Ateizm nie wyklucza się wzajemnie z agnostycyzmem. Agnostycyzm stwierdza jedynie, że nie można udowodnić istnienia lub nieistnienia boga. Ateizm to po prostu brak wiary w boga, czyli przypisywanie małego prawdopodobieństwa temu, że bóg istnieje. Można nie wierzyć w boga i nie twierdzić, że się na pewno wie, czy bóg istnieje czy nie – jest to ateizm agnostyczny, czyli słaby ateizm.
#lgbt #bekazkatoli #neuropa
źródło: comment_eGuA0qb03n3so31lV8g5Tn8VEuB3y0gb.jpg
Pobierz