Nic mnie bardziej nie irytuje jak "zwyczaj" ściągania butów kiedy kogoś odwiedzam. Unikam takich odwiedzin. Buty to część mojego stroju kiedy przychodzę z wizytą.
A już zupełnie żenująco wyglądają zdjęcia z imprez sylwestrowych, czy urodzinowych gdzie odp*lone kobietki zasuwają w samych rajtuzach.
Ja podziękuję. Bawcie się dzieci w swoim towarzystwie - beze mnie.