Niezmiernie ciekawym rozdziałem w dziejach Podkarpacia jest zbójnictwo. Głuche lasy karpackie, niezależnie od tego czy stanowiły królewszczyznę, czy własność magnatów, były naturalnym terenem rozwoju zbójnictwa. Królewszczyzna obejmowała obszary górnego dorzecza Wisłoka i Osławy, do rodziny Balów zaś należało całe górne dorzecze Solinki i obszar między nią a górnym Sanem. Na tych terenach gromadzili się zbiegowie z magnackich włości, których do lasu wygnał ucisk, krzywda i bieda. Ułatwianiem zbiegostwa czyli "wykoczowaniem" zajmowała się
źródło: comment_NXA6iSSzqDacwdUJByZMieIf8rEGCb8X.jpg
Pobierz