Mirki z #programowanie
Jak radzicie sobie w kwestii rozwoju osobistego kiedy w projekcie nie ma osób z którymi można podyskutować na temat rozwiązań i technologii, a na code review nie dostajecie żadnych komentarzy/pytań/uwag? Czy to ten etap kiedy można liczyć tylko na siebie, a wiedzę czerpać z bardziej zaawansowanych kursów i prelekcji/webinarów/eventów? Brakuje mi pomysłu na siebie, a zmiana pracy na ten moment to ostateczność
Jak radzicie sobie w kwestii rozwoju osobistego kiedy w projekcie nie ma osób z którymi można podyskutować na temat rozwiązań i technologii, a na code review nie dostajecie żadnych komentarzy/pytań/uwag? Czy to ten etap kiedy można liczyć tylko na siebie, a wiedzę czerpać z bardziej zaawansowanych kursów i prelekcji/webinarów/eventów? Brakuje mi pomysłu na siebie, a zmiana pracy na ten moment to ostateczność

Mirki, dostałem ofertę pracy w UK, 70k rocznie na start (trochę ponad 4k na rękę po taxie/mc), biuro w Londynie. Firma sponsoruje wizę dla mnie i żony. I tu zaczynają się schody tzn żona jest w ciąży, termin mamy na marzec, więc decyzja w sprawie wizy będzie prawdopodobnie 2-3 miesiące przed terminem rodzenia. Warto się w to bawić? Z zawodu jestem programistą, żona