Znalazłem się dzisiaj koło kolonii domu starców przy ul. Górczewskiej, Pomyślałem, że warto byłoby uwolnić uwięzionych starców i przywrócić na powrót do natury... Czemu mielibyśmy dalej przetrzymywać w skostniałych - betonowych strukturach, kiedy na zewnątrz wiatr i śnieg. Świeżo po lekturze 'Galapagos' Vonneguta znalazłem doskonałe miejsce. Należy zgarnąć wszystkich starców do kupy i wyrzucić ku brzegom Galapagos. Mogli by całe życie pływać swobodnie wraz z żółwiami, w mieniącej się kolorami wodzie gdzieś