qjaqvezu
Witam, mieszkam kilometr od tego faceta o ksywce "Tomos". Węgiel który dostaje sprzedaje na wódke xD. Zapomnieli też wspomnieć że facet sprzedał 4 hektary na przepicie lub przeżycie, ale bardziej to pierwsze. Do mieszkania "socjalnego" nie chce sie przenieść, bo do sklepu miałby 5 km zamiast 2. A co do noclegu, to naprzeciw mieszka jego dobry kolega u którego spokojnie mógłby spać, bo wiele osób tam śpi gdy sie napiją. Pan "sąsiad",
