@Glikol_Propylenowy: Chodzi mi o analogię jak go zdobywa. Przecież nie kupuje w sklepie. Tylko bezlitosnie zabija i pożera czasami nawet żywcem ofiarę. To i to ma w sobie coś złego. Niedźwiedzia wytłumaczymy naturą, ale taką powódź chyba też? Tylko tym razem to człowiek jest ofiarą wody.
@moj_wykopowy_login: Wybacz mi, rozumiem Ciebie że patrzysz inaczej przez doświadczenia. Jestem trochę zbyt pragmatyczny przez empiryczne doswiadczenie i tym się tak nie przejmuje. Gdyż za miesiać każdy będzie miał to w du**, albo zmieni nastawienie o tym. Długo by pisać, ale mam nadzieję że rozumiesz sens.
@Glikol_Propylenowy: Wybacz. Ja to rozdzielam: 1. Sama powódź dla mnie ma urok jako zjawisko pokazujące moc natury. 2. Natomiast skutki powodzi są tym w czym też finalnie nie widzę nic pięknego.
Mówię nie jest tak, że cieszę się, że to się wydarzyło. Inaczej bym patrzył W TYM MOMENCIE, gdybym odczuwał jej skutki.
Powiem lubie takie noce jak te ze dzieje cos sie takiego przelomowego ze nawet nie chce mi sie spac. W kazdej chwili ciekawy news moze wleciec. Rzadko takie cos jest. (Dodam również iż mimo wszystko bardzo współczuje ludziom, a bohaterom którzy poświecają się sprawie podziękowania. Warto również wspomnieć o obrońcy o Głuchołaz Witoldzie o nieznanym nazwisku. Wielkie Dzięki!)
źródło: d7b0bd0e20fa87a60adb500a594527bd8f6c3b65faf6ba8ad68581e02626c8a2
Pobierz