@MateriaBarionowa: Takie rzeczy niestety się zdarzają. Kilka lat temu na śląsku też przyłapano jeden z zakładów na nocnym uboju, pod nieobecność lekarza weterynarii. Inspekcja weterynaryjna nie jest w stanie koczować pod każdą obojnią 24h na dobę. To tak jakbyśmy oczekiwali, że policja będzie koczować pod drzwiami każdego obywatela, żeby się upewnić że nie popełni przestępstwa. W tym reportażu dziwne jest zachowanie weterynarza, który się zachowuje jakby nic nie stało, jakby wiedział
@Golden_Guy: Przychodnia dla małych zwierząt (psy,koty, gryzonie) 2 właścicieli i 2 pracowników. Na każdej zmianie są 2 osoby. Ruch zależnie od dnia i pory roku, raz jest ruch i nie można usiąść na dupie na chwile a raz pusto i człowiek nie wie co ze sobą zrobić. Startowałem od 2100 brutto, po roku podwyżka. Miasto ok 150tys. mieszkańców. Obecnie już tam nie pracuję, przeniosłem się na stanowisko urzędnicze - inspekcja weterynaryjna.
W tym reportażu dziwne jest zachowanie weterynarza, który się zachowuje jakby nic nie stało, jakby wiedział