Wieloryb jak wieloryb, ale dron... Lata, pływa po wodzie, pływa pod wodą. Ciekawe, jak sobie radzi na stałym lądzie?
...żeby tramwaj z Wilanowa jechał Aleją Wilanowską!
Możemy zdecydować, jak będzie przebiegać linia tramwajowa. Chyba nikt nie ma wątpliwości, że to mieszkańcy wiedzą lepiej, jak im jest wygodniej mieszkać i poruszać się po mieście?
z- 0
- #
- #
- #




Ale fakt, że to jest pomysł zachowawczy - taki, który ma szansę przejść w obecnej sytuacji. Docelowo pomysł stworzenia podatku od funduszu płac uważam za lepszy. Nie ma żadnych karkołomnie obliczanych składek, zaliczek itp.
Jeśli ktoś zrobi takie koszty, że przy obrocie 20 tys. zł (składka 200zł), w ogóle nie ma zysku, to ja przepraszam - to jest przedsiębiorca czy "dostawca" kosztów dla innych firm? Zresztą w obecnej
Ta ustawa NIE DOTYCZY podatku CIT. Ale może dotyczyć, może zawierać też i taki postulat. Dlatego zapraszam do jej współtworzenia.
Znikąd nie wziąłem jednego procentu. Może być 2%, może być 0,5%. Właśnie dlatego ustawa ma powstawać w systemie obywatelskim, żeby to ustalić.
1. Od obrotu, bo to jest pewne i nie wymaga żadnych zabiegów. 5000zł obrotu to 5000zł. A dochód... Może być 4000zł, może strata. Projekt nie jest rewolucją, projekt zmierza w pierwszym rzędzie do UPROSZCZENIA systemu. I obniżenia danin publicznych (dzisiaj pełny ZUS bez NFZ to 800zł co miesiąc bez względu na obrót, dochód itp.)
2. Te 600zł to propozycja. Możemy rozważyć wariant 800zł. Tyle że bez względu na
Skoro zmniejszamy PIT o 86% składki NFZ, to faktycznie składkę NFZ finansuje podatek
1. Które pojęcia mylę?
2. No właśnie piszę, że nie chodzi o zamianę słów. Jeśli w ustawie CIT/PIT zamienisz tylko to, że podstawą podatku jest przychód, a nie dochód, to cała sekcja dot. kosztów jest niepotrzebna. Dlatego - tak jak napisałem wcześniej - to nie jest tylko kwestia zamiany słów. Podatek CIT to kilkadziesiąt stron, obrotowy można zmieścić na jednej kartce
Nie wiem, czy
I wbrew pozorom w takim systemie jest WIĘCEJ pracy dla prawników :) Bo nie ma przepisów, które wszystko "załatwiają" - są umowy,
Śmiała teza. Chętnie poznam ów tok rozumowania. Przypomnę tylko, że skoro płacę NFZ i PIT pomniejszony o 86% NFZ, to ja to wszystko finansuję, a nie końcowy odbiorca części pieniędzy z podatku (np. samorząd, urzędnik, policjant itd.).