Za kogo mnie masz? Za kogo mnie bierzesz?
Że w taką pogardę bez lęku uderzysz?
Worek moich pieniędzy trzymasz w obcej ziemi,
A ja z pustymi rękami tu stoję i brzmieni...
Twojej buty i pychy nie zniosę już więcej,
Oddaj mi srebro, oddaj moje pieniądze!
Że w taką pogardę bez lęku uderzysz?
Worek moich pieniędzy trzymasz w obcej ziemi,
A ja z pustymi rękami tu stoję i brzmieni...
Twojej buty i pychy nie zniosę już więcej,
Oddaj mi srebro, oddaj moje pieniądze!






Lecz ty ich odprawiasz – takś ułożył ten plan.
„Bierzcie co dają lub idźcie stąd precz!”
To nie jest handel, to zwykła rzecz...
Wysyłasz ich z powrotem przez ziemię wroga,
Gdzie śmierć i niebezpieczeństwo czeka na drogach.