mirki może ktoś poradzi co zrobić,, rano zastałem swój samochód na parkingu z całkiem niemałym wgnieceniami, wezwałem milicję, podglądali poszczakali i w końcu zrobili foty, niestety niewiele więcej mogą zrobić, kilka dni później na tym samym parkingu znalazłem potencjalnego sprawcę, tzn uszkodzenia na jego samochodzie pasują do moich. sprawcą zostawił swój lakier na moim samochodzie, oraz wysokość uszkodzeń na obu samochodach się pokrywa, uszkodzenie jest również świeże. zgłosiłem ten fakt milicji, na
@p14c3k a może zanim nasrasz na maskę albo przytniesz typowi hamulce, po prostu zostawisz kartkę z numerem i prośba o kontakt, że jest świadek jak Cię puknął i że chcesz się dogadać, zanim wezwiesz pały i dostanie 2k. Tak to załatwiają cywilizowani ludzie, a wy z takimi pomysłami to w---------ć do Rosji.
źródło: 1000008704
PobierzKomentarz usunięty przez moderatora