otsutsuki
Nie lepiej byłoby od razu podnieść wiek emerytalny tak, żeby nikt go nie dożył, zamiast podnosić o 2-3 lata co jakiś czas? Mniejsze zamieszanie by było, bardzo odciążyłoby to ZUS, kasa będzie płynęła, bo debile będą mieć nadzieję, że jednak dożyją, a jak się umrze ze starości w pracy, to po prostu podjedzie śmieciarka, przypną komuś twoją plakietkę i karuzela będzie kręcić się dalej

