Kobieta kłamiąc w sądzie przyczyniła się do skazania niewinnego na 45 lat

po czym po prawie 5 latach przyznaje się do kłamstwa i sama zostaje skazana... na dwa miesiące więzienia, które może odsiedzieć weekendami.
z- 213
- #
- #
- #

po czym po prawie 5 latach przyznaje się do kłamstwa i sama zostaje skazana... na dwa miesiące więzienia, które może odsiedzieć weekendami.
z
źródło: comment_CEoBSTF4O3fyMXGITS172Z0y8nlBt159.jpg
Pobierz
źródło: comment_te7JmfTxTvPQJHlQCtdugp7ZcLQqqXzp.jpg
Pobierz
Najlepsze trip hopowe piosenki: Massive Attack, Sneaker Pimps, DJ Shadow + playlista pełna mniej znanych artystów.
zRocznica
od 24.01.2025
Gadżeciarz
od 16.12.2017
Regulamin
Reklama
Kontakt
O nas
FAQ
Osiągnięcia
Ranking
Spróbuj przyjąć perspektywę jakiegoś niesłusznie skazanego człowieka. Myślisz, że wolałby wyjść z więzienia, gdzie jego oprawczyni byłaby względnie wolna, czy wolałby upajać się poczuciem sprawiedliwości i gnić w więzieniu przez 40 lat?
EDIT: w sumie, po zastanowieniu, niska kara może nie być wystarczającym czynnikiem odstraszającym dla nowych oszustek. no i
Przykład o morderstwach nie jest do końca analogiczny - to, że morderca się przyzna, nie zwróci ofierze możliwości życia.
Te dwa miesiące w weekendy to faktycznie śmiesznie mało. Kara powinna być maksymalnie wysoka w przypadku wykrycia, że kobieta zmyśla już przy samym oskarżeniu. No i sama wykrywalność tych kłamstw powinna być wysoka. W przypadku przyznania się do oszustwa