Spotkał się ktoś kiedyś z zapisem w regulaminie żłobka/przedszkola, że dziecko, które przyjdzie po godzinie - powiedzmy - 8:00, nie zostanie w tym dniu przyjęte? Rozumiem kary za nieodebranie przed 17:00, każdy ma rodzinę. Ale za spóźnienie? Przecież nawet jak nie zje śniadania (bo zjadło w domu), to do zabawy się zdąży włączyć? W szkole jest to "akceptowalne". Czemu nie na poziomie "młodszym"? Może to mieć jakieś uzasadnienie? Są tu jakieś przedszkolanki?
Rozumiem kary za nieodebranie przed 17:00, każdy ma rodzinę. Ale za spóźnienie? Przecież nawet jak nie zje śniadania (bo zjadło w domu), to do zabawy się zdąży włączyć? W szkole jest to "akceptowalne". Czemu nie na poziomie "młodszym"? Może to mieć jakieś uzasadnienie? Są tu jakieś przedszkolanki?