Dzisiaj jestem pierwszy raz na zajęciach na uczelni na magisterce zaocznej, usiadłem sobie obok różowej na auli, później jakiś kolega się do niej dosiadł i gadali. Okazało się, że są to znajomi. Ja nikogo nie znałem tam. W końcu Oskarek spytał się mnie czy nowy jestem na kierunku. Ja mówię, że tak. Daliśmy sobie rękę, ja z nim i z tamtą różową, jak również się przedstawiliśmy. Takie to zajęcia były pierwsze
Eh, się człowiek przejmuje i denerwuje na różne rzeczy jak na przykład politycy mający dniówkę wynoszącą tyle co chłopskie zarobki roczne, a przyjdzie normik i powie, że trza wrzucić na luz i robić swoje.
Nie wiem, ja tak nie potrafię. Denerwuje mnie, że człowiek chce być uczciwy i dobry, a takie ścierwo za kłamanie i znajomości ma udane życie i jeszcze rozwala ten kraj.
-Sorry Anon nie mogę pójść do ciebie, umówiłam się z Chadem za godzinę, ma mi pomóc przy tym projekcie z biologii. -Ddo do dobrze Je-Jee-J-Jessico t-to ja już s-sobie pójdę-ę. Przep-przepraszam.
Po dzisiejszej reakcji na moje wpisy zrozumiałem że #przegryw to świadomy wybór i styl życia a nie realny problem z którym się ktoś mierzy. Przegrywy to takie męskie odpowiedniki księżniczek wśród #rozowepaski tyle że na odwrót. Zamiast czekać na księcia na białym koniu wierząc we własną wartość czekają na dziewczynę 8/10, która uratuje ich z piwnicy od rodziców w której się zamknęli bo oczaruje ją ich piekna osobowość