@niechce-alemusze: ja z powodów które wymieniłeś uważam, że ten mem idealnie pasuje do tagu przegryw, a konkretniej do wychodzenia z niego. Większość nerdów i piwniczaków ma swoje pasje, którym poświęcają się, na czym cierpi ich social skill. Kiedy już postanowią, że trzeba wyjść z przegrywu potrzebują więcej czasu, więc porzucają swoje pasje na rzecz wychodzenia do ludzi, zaczynając iść z falą, dołączając do bezwładnej masy
@miszczu90: @aardwolf: @Vertex5: @volodia: jak nie barman to co? Jedyne czego sie obawiam to trudne poczatki. Mam troche dwie lewe rece a barman powinien sprawnie i sprytnie obslugiwac klientow. Ja pewnie wszystko bym rozlewal i tlukl ciagle kieliszki
@Nova24: czyli wlasnie je zaczalem. Jak bylem tym szczylem to w moim zyciu NIC sie nie dzialo poza komputerem. Teraz odkad w wieku ~22 lat wzialem sie za siebie to chociaz zdarzy sie raz na jakis czas impreza. Wciaz jest to wiecej niz kiedys bylo. Moze kiedys sie wyrwe z tego bagna. Tylko ze te lata mlodosci sa idealne do odkrywania pierwszych doswiadczen. Ja w wielu kwestiach jestem uposledzony przez
@GammaButyrolakton: nie wiem jak to zorganizowac... social skillse niby jakies mam jak jestem w towarzystwie, czasami po pijaku potrafie zagadac do dziewczyny i zaliczyc one night standa, ale ostatnio nic sie w sumie nie dzialo, stracilem swoja pewnosc siebie, nawet na parkiecie nie potrafie podbic do tanczacej dziewczyny. finansowo niby sie pogodzi wiec wedlug logiki wykopkow skoro mam w miare wyglad+sylwetke+wlasne lokum+fure+perfumy/dobre ciuchy i nie jestem totalna ciapa pod katem