@fiddle: U mnie zazwyczaj problemem nie jest samo zasypianie, a to, że coraz później chodzę spać, potem strasznie ciężko jest mi się przestawić do normalnych godzin. W zeszłym tygodniu chodziłem spać o 3-4, przedwczoraj dopiero o 7 udało mi się zasnąć, z kolei wczoraj wziąłem 0.5 alpry i w końcu poszedłem spać normalnie o północy i wstałem o 8. Z tego co pamiętam maksymalnie wytrzymałem tak około 28 godzin bez
@Morgoth143: po grzybach tolerka się resetuje po tygodniu, po LSD po 2 tygodniach, jest to spowodowane tym że 4-podstawione tryptaminy w inny sposób wchodzą w interakcję z receptorami serotoninowymi, przez co mogą one szybciej wrócić do pierwotnego stanu
@Aqvis: mi LSD pomogło z mizofonią (zaburzenie polegające na odczuwaniu bardzo negatywnych emocji pod wpływem określonych bodźców dźwiękowych), z mojego researchu wynika że kwas mógł pozmieniać połączenia między częścią mózgu odpowiadającą za słyszenie a default mode network (które są połączone w nieprawidłowy sposób u osób z mizofonią), a dzięki neuroplastyczności ta zmiana mogła pozostać na (mam nadzieję) stałe.
@Aqvis: myślę że to miks tego i tego, ale według mnie przeważała kwestia neurologiczna, szczególnie, że nie działały na mnie żadne antydepresanty, a mimo wszystko i tak się mocno triggerowałem.
Kwas pierwszy raz zarzuciłem z ciekawości, nie spodziewałem się za bardzo że pomoże jeśli chodzi o mizofonię, ale widziałem że coś fajnego się szykuje jak pod wpływem nie odczuwałem żadnych objawów związanych z tą przypadłością. Ku mojemu zdziwieniu zostało mi
@GoNpKNSsz: nie wiem co by się stało gdyby wziął pregabę, ale fyi benzo nie zabijają tripa całkowicie, tylko ograniczą aktywność mózgu i uspokoją. Nie wiem czy to się sprawdza dla każdego, ale z doświadczenia mogę powiedzieć, że osoba pod wpływem benzo i psychodelika nadal będzie miała wizuale i psychodeliczne myśli, ale będzie miała w to po prostu wywalone. Żeby faktycznie zabić tripa potrzebne by były jakieś antypsychotyki takie jak trazodon
Potem mamy inne lizergamidy, zacznę od ETH-LAD, który działa w niższych dawkach niż LSD, jest o wiele bardziej cięższy mentalnie i ma inne wizuale. Działa podobnie długo jak LSD.
AL-LAD działa krócej niż wyżej wymienione, jest lżejszy mentalnie, ale za to mocniejszy
@ks2m: rodzinny może takie rzeczy przepisywać? Nie znam się trochę. Ciekawi mnie też czy opis podobny do tego w poście wystarczyłby na takie coś, i czy powinienem wspominać o tych RC
@roxycett: Właśnie umówiłem wizytę na za kilka dni, jednak trochę zwątpiłem w to co powinienem wtedy powiedzieć. Powinienem wspomnieć o tamtych RC czy lepiej to pominąć? Może powinienem zamiast tego powiedzieć że kiedyś dostałem alpry od kolegi i wtedy stwierdziłem że to jedyna rzecz która pomaga? Po prostu nie chcę wyjść na ćpuna. Mimo wszystko mam nadzieję że uda mi się coś zdobyć, szczególnie że nie cierpię na depresję, a