Minęło już kilka dobrych lat, a ja dalej nie wiem, jaki jest cel blackpilla poza powiedzeniem sobie, że łymyn is bad! Poza nielicznymi przypadkami jakoś nie widzę by to zmieniło czyjeś życie na lepsze. Raczej odwrotnie. Widzę grupę samych sfrustrowanych mężczyzn na wykopie, która nie robi niczego produktywnego ze swoim życiem poza pisaniem, jakie to polki są złe i niedobre oraz szukaniem dowodów na to, że Lewandowska zdradza Robercika. No i jeszcze
Odpalił mi się sleepdrunk i rozkminy w stylu w jakim stopniu jestem "mną", a w jakim jestem kontrolowany przez własne instynkty i wpojone w łeb rzeczy. Czym w ogóle jest "ja"? Czy "ja" w ogóle istnieje czy te wszystkie rzeczy tak na prawdę tworzą mnie? A jeśli tak to gdzie to umiejscawia moją zdolność doświadczania? Czy mam na cokolwiek wpływ? Czym jest wpływ tak w ogóle? Czym ja jestem? Chyba trzeba iść
@ZywiolakDebilizmu: no dusza to o miejsce w którym pojawiają się wszystkie obrazy dźwięki myśli uczucia a świadomość to ciężko wiedzieć co to dokładnie jest dla mnie świadomość jest bardziej spirytualistyczna
j------------------------------------w trzeci dzień siedzę przed komputerem jedząc 500 kcal w tym prawie nieistniejące ilości soli trochę mniej śpię i już mi d------o łydki większe od ud i boli noszenie krótkich skarpetek bo napuchnięte ja tego nie mogę przeżyć jak śmiem fantazjować o szacunku i byciu chcianym i gdziekolwiek akceptowanym skoro nieważne czy ważę 58 czy 48 kilo i tak przez te z------e łydki będę dla ludzi spaślakiem obrzydliwym i nie da się
źródło: jhbhb
Pobierz