Pierwszy raz przewinąłem część odcinka - i wiadomo, że chodzi o tą nikomu niepotrzebną doprowadzającą do wymiotów randkę Wiki i Fifiego. Co to k---a ma być ze strony produkcji? Jeśli nie wiedzieli, że oni byli wcześniej w związku to powinni jak najszybciej ich rozdzielić i na przykład wywalić Wiki tak jak zrobili to bez powodu z Weroniką w poprzedniej edycji.
A oni dalej mielą ten gówniany związek ludzi, którzy 90% czasu przesiadują
A oni dalej mielą ten gówniany związek ludzi, którzy 90% czasu przesiadują





Oni wyznają sobie miłość tak, jakby wrócili do siebie po dwóch latach XD i te teksty „nauczyłaś mnie tego”. Czego ku#wa? Pytam się jak po dwóch miesiącach on mógł się tyle od niej nauczyć?
Rzygac mi się chce na to sztuczne granie… kompromitacja produkcji po całości