@Jimmybravo: dosłownie co drugi dzień to samo. "Genialna taktyka". "Legendarny rosyjski dowódca zabity". "Rosja w wielkich opałach". "Rosja się wycofuje". "To będzie klęska Rosji". Etc., etc.
A front jest tam, gdzie był. Dosłowne centymetry terenu przechodzą z rąk do rąk co chwilę, bez jednoznacznego zwycięzcy.
@Vinizius: myślę, że mało kto jest na tyle słabo rozgarnięty, żeby bezkrytycznie wierzyć w te brednie. No, chyba że w grę wchodzą hrywne przyznawane za wpis; propagowanie propagandy.
@Trismus: @JPRW w tym temacie rozmawiamy o Ukraińcach i Rosjanach. Nie widzę sensu mieszania w to innych nacji. Będę zmuszony usuwać offtopic od tego momentu
@JPRW: wszyscy naziści to plugastwo: polscy, niemieccy, ruscy, ukraińscy. Bez znaczenia. Pluję na każdego. Walczę z jakimikolwiek przejawami sympatii do nazizmu. Tylko na wykopie, a szczególnie na ukraińskim tagu, jedna nacja ma taryfę ulgową odnośnie obnoszenia się symbolami nazizmu. I nie, nie jest to polska.
@czasnawybory666: weź pod uwagę fakt, że istnieje możliwość, że to wydawanie ukraińskich mężczyzn przez Polskę jest spowodowane WIELKIMI naciskami ze strony rządu ukraińskiego.
Naszemu rządowi zależy na zwiększeniu dzietności, liczby podatników, czy po prostu ludzi, którzy będą wydawać tu kasę. Trochę się nie klei. Jak napisałem wcześniej - powodów szukałbym w rządzie Ukrainy.
@robertkk: duch Kijowa, wyspa węży, babki trujące Rusków racuchami, niszczenie ruskich dronów słoikami z przetworami, rolnicy ciągnący traktorami opuszczone ruskie czołgi, ogromna ukraińska letnia kontrofensywa mająca całkowicie zmienić bieg wojny na korzyść Ukrainy. Co tam jeszcze było?
@marokoko skąd Wy wszyscy wiecie jak idzie? dzisiaj wyjątkowa cisza, jedyne co to pokazane parę filmików z ataku Ukraińców, gdzie nie wiadomo jaki kierunek itd. nie ma to jak wydawać wyrok zaraz na samym początku xD
@marokoko: fajnosymetryzm w sytuacji gdy zwycięstwo agresora - oczywistego winowajcy sytuacji - byłoby dla nas samych skrajnie niekorzystne, to kwintesencja czerwonego kukoldyzmu
A front jest tam, gdzie był. Dosłowne centymetry terenu przechodzą z rąk do rąk co chwilę, bez jednoznacznego zwycięzcy.
Ziew.