
marekwww
Początki to są jednak trudne. Wczoraj pierwsza dłuższa trasa (90km) pierdziawką 125cc do rodzinki, przez dłuzszy czas jechałem spokojnie za tirem, miałem lekki zapas prędkości więc czekałem na okazję żeby wskoczyć przed niego. Po zakończeniu zabudowanego była okazja żeby wyprzedzić to na lewy i piłuję ile fabryka dała co by szybko zakończyć manewr a ten #!$%@? przyśpiesza (╯°□°)╯︵ ┻━┻ doleciałem do szoferki a















