no przyznaję cena o jakiej mówisz jest kusząca, ja kiedys w tesco to piwko widziałem i kosztowało jakos sporo drożej, na tyle, ze się nie zdecydowałem, bo obok stały po 4-5 zł naprawdę fajne piwka :-)
Dokładnie myślę tak jak Teszeron - chętnie wydam 1-2 złote więcej kupując sobie jakieś piwko małego browaru typu Konstancin, Kormoran czy Pilsweizer; ale już piwa po 10 zeta to przegięcie moim zdaniem
nie jestem geekiem, więc się znam o tyle o ile, ale nic nie poradzę na to, że lubię te wszystkie IPY i APY, których się ostatnio trochę namnożyło. Chociaż oczywiście jedna bardziej inne mniej :-)
Dżizas, kupiłem niedawno na próbę to Aficionado, bo skusiłem się tymi nietypowymi składnikami i muszę przyznać, że dawno z żadnym piwem się tak nie męczyłem. .. Wypiłem dzielnie całe, bo smak był bardzo.... hm.... ciekawy, ale niestety wykręcający twarz mocno.. :-) Zaraz po tej degustacji zapiłem szybko Pilsweizerem, bo na szczęście miałem w lodówce jedno Andy's ESB w zapasie :-)
no to da się to pić, czy nie? bo to dla mnie największy problem piw niskoalkoholowych. ale pomysł dośc ciekawy, nazwa też.. tak czy siak dziś się nigdzie autem nie ruszam , a to znaczy, że Liga Mistrzów + Pilsweizer = miły wieczór :-)
Lubię to piwko, ale przyłączam się do głosów, że kiedyś było lepsze. Ale jedno w lodówce się chłodzi, sprawdzę znów organoleptycznie, w zestawie z 2 misiami od Ursy i Andy's ESB od Pilsweizera :-)
kurcze wsadziłęm sobie w ostatni weekend tego Komesa i dwa Femme Fatale do zamrażarki i zapomniałem i się zamroziły, no żesz.... Ale jak tak polecacie, to muszę zrobić drugie podejście...
pierwsze słyszę, ale wygląda ciekawie :-) Z ukraińskich jak do tej pory najbardziej lubię Czernihywskie Biłe, ale w Polsce się go nie da kupić , w każdym razie mi się nie udaje, więc czasem kupuję pszeniczny Obołoń, ale to już nie to samo. Zresztą na pewno zaraz mnie ofukniecie, że to koncerniaki jakieś :-) A z polskich najnowszych odkryć niekoncernowych polecam Femme Fatale, miłe ciemne piwko, a w sensownej cenie.