Oglądam sobie rano tv przy kawie, a tu news: płonie kolejne składowisko odpadów. Sporo ostatnio tych podpaleń – o przepraszam, pożarów – w których niebezpieczne odpady idą z dymem zamiast trafić do drogiej utylizacji. O całym procederze nielegalnego handlu odpadami (bo chyba tak to można nazwać) pisałem zresztą już jakiś czas temu – tak tylko przypomnę pokrótce schemat, jak to działało:
1. Zakładało się w Polsce spółkę „na słupa” – nazwijmy ją Odpadex
1. Zakładało się w Polsce spółkę „na słupa” – nazwijmy ją Odpadex








Cała historia do przeczytania
http://wyborcza.pl/1,76842,15815403,Zabojca_w_ostatniej_chwili_uniknal_stryczka__Uratowala.html