Suchajcie, jak byłem mały, rodzice oglądali czasami jakieś stare filmy/seriale z PRL-u. Chciałbym sobie przypomnieć jeden z nich, ale nic już nie pamiętam, oprócz sceny porodu w nim :) Nie wiem czemu, ale ją zapamiętałem dokładnie xd
To chyba film, ale głowy nie dam. Jakaś kobieta wraca z zakupami. Już na klatce schodowej zaczyna rodzić, szybko wchodzi do mieszkania, dzwoni na pogotowie, ono przyjeżdża i chyba odbiera ten poród na miejscu.
Pamiętam jeszcze, że
To chyba film, ale głowy nie dam. Jakaś kobieta wraca z zakupami. Już na klatce schodowej zaczyna rodzić, szybko wchodzi do mieszkania, dzwoni na pogotowie, ono przyjeżdża i chyba odbiera ten poród na miejscu.
Pamiętam jeszcze, że


A co sądzicie o stronie "Histeria bez dystansu" (dawny "Feminizm w dużych dawkach"). W mojej opinii strona nieźle zaczęła, krytykując absurdy feministek. Obecnie jednak również skończyła jako zbiór prawackich tłuków, którzy walczą ze wszystkim co nie wpisuje się w ich wzór świata. Tylko raz na jakiś czas pojawia się coś związanego z feminizmem.