
kostrzeva
Skoro mowa o Revolicie to podzielę się moim doświadczeniem jak to ubezpieczyłem się z nimi w podróż. Jechaliśmy z dziewczyną do USA, a stamtąd dalej do Tajlandii. Revolut wydawał się świetnym wyborem, bo cenowo całkiem ok i minimum formalności. Zatem gdy czekaliśmy na lotnisku w Paryżu na przesiadkę na lot do Orlando, wykupiłem dwie polisy w elastycznej ofercie opłacane dziennie. Przesiedzieliśmy 2 tyg. w USA, później kolejne 2 tyg. w Tajlandii, aż



