1.Przecież w kodeksie z 1932 jest mowa o karze za dokonany czyn a nie legalizacji.... LOL 2.Ratowanie życia kobiety to nie jest aborcja... przynajmniej nie powinno się tak o tym mówić.
Używanie ładnego słowa i nazwanie sprawy "zdepenalizowaniem"... to znaczy jak złagodził ? :D
Jeśli wspominasz już logikę... 1) Hitler szykował się do wojny i zakazał aborcji w swoim kraju (chyba logiczne że potrzebujesz ludzi do wojny). Tymczasem jak
Sorry, teraz dopiero zauważyłem, że odpowiadałeś typowi. Nie odnosząc się do tematu całego posta.
Rozumiem... a masz może jak brzmiało prawo po zmianach jakie Hitler wprowadził ?. Bo już czytałem takie rzeczy, że 9 marca 1943 to Hitler zabronił aborcji (okopress). Dzisiaj bardzo ciężko dotrzeć do prawdy... jest wielka dezinformacja.
@taki_tam_ktos: bardzo proszę
https://historykon.pl/kalendarium-historyczne/9-marca-1943-roku-adolf-hitler-zalegalizowal-aborcje-na-ziemiach-polskich
@taki_tam_ktos:
1.Przecież w kodeksie z 1932 jest mowa o karze za dokonany czyn a nie legalizacji.... LOL
2.Ratowanie życia kobiety to nie jest aborcja... przynajmniej nie powinno się tak o tym mówić.
Używanie ładnego słowa i nazwanie sprawy "zdepenalizowaniem"... to znaczy jak złagodził ? :D
Jeśli wspominasz już logikę...
1) Hitler szykował się do wojny i zakazał aborcji w swoim kraju (chyba logiczne że potrzebujesz ludzi do wojny).
Tymczasem jak
@taki_tam_ktos: tylko za Ty czyny ?. To dlaczego tak zrobił jak u siebie miał to nielegalnie ?
Wymieniamy informacje itd.
Chciałem zauważyć, że temat nie jest o "suchym ustawodawstwie wyżej dyskutowałem".
A czy forma Hitler zalegalizował aborcje jest ok ?
Sorry, teraz dopiero zauważyłem, że odpowiadałeś typowi. Nie odnosząc się do tematu całego posta.
Rozumiem... a masz może jak brzmiało prawo po zmianach jakie Hitler wprowadził ?.
Bo już czytałem takie rzeczy, że 9 marca 1943 to Hitler zabronił aborcji (okopress).
Dzisiaj bardzo ciężko dotrzeć do prawdy... jest wielka dezinformacja.