Wyjechałem sobie na spontaniczny wyjazd do Berlina bo nigdy nie byłem i zauważyłem, że tak mniej więcej w 50% przypadków ludzie mają w------e, że nie umiem mówić po niemiecku (atrakcje i lokale czysto turystyczne nie wchodzą w skład) i nawet jak daję jasno do zrozumienia, że tylko angielski wchodzi w grę to oni nawet nie starają się wydukać paru podstawowych angielskich słów, których się używa w handlu i usługach. Myślę że obie
kibocik via Android














Ciekawe kto mnie zgłosił na sanepid w takim razie ( ͡° ͜ʖ ͡°), ale jutro będę wiedział :)