@kasik913: Zaletą jazdy po Słowacji jest zazwyczaj mały ruch na drogach , co do Kezmarku to największym wyzwaniem to wyjazd na Magurskie Sedlo, od strony Polski wydaje się łatwiejsze, pomimo że już od granicy masz ciągle pod górkę. Jak czytałaś post na blogu to wracałem samochodem ale na oko powrót jest raczej trudniejszy. Zapewniam warto się wybrać. Tutaj masz jeszcze ciekawa trasę http://podwierzba.blogspot.com/2014/10/trasa-rowerowa-w-okolicach-szczawnicy_23.html
Znowu słowacka strona Pienin. Miało być szosowo, ale zobaczyliśmy drogowskaz na trasę MTB i zaryzykowaliśmy. 1,197m przewyższeń po błocie. No ale jakie piękne widoki na szycie!
Jazda w spd - podejście nr 3. I pochwalę się, że ani razu się nie wywaliłam :D Wycieczka na Słowację do Czerwonego Klasztoru, cała droga szutrem, piękne widoki. 1,139 m przewyższeń - jak na mnie, to bardzo dużo. Jutro Leśnica albo Wąwóz Homole, oby majówka nadal była tak piękna ;)
@wojtecki: prawie cały czas był szuter, więc tam policji nie było. Drogą jechałam kawałek z takim samym wyposażeniem jak w Polsce jeżdżę. Nie mam pojęcia, czy Słowacy wymagają czegoś więcej, ale poszukam potem, bo jutro gdzieś dalej się chcę wybrać ;)
Weekend na Podkarpaciu. Podejście do jazdy w spd nr 2, tym razem w lesie. Rezultaty: - 2 razy w dwóch miejscach wpadłam do strumyka próbując przejechać - woda w butach
#pokazpsa #mopy
źródło: comment_e1RSLP8Dm5ALuzsik77H3ebOhdJcZVu2.jpg
Pobierz