@jebbejsalta: przy trzeciej próbce nikt nie wyczuje podstępu? :D
ale to mi przypomina o sytuacji z LO, gdy chciałem KUPIĆ 5 paczek wafelków, ale gość nie chciał mi sprzedać. Nie wiem dlaczego, nie odpowiedział, tylko krzyczał, jakiś socjalista, zwolennik równej dystrybucji wafelków między uczniami. No i poszedł kumpel bo mi nie wierzył, ale jemu też nie sprzedał. to poprosił o 1 paczkę, to gość sprzedał, po namyśle poprosił o drugą
Właśnie wróciłam z drugiego etapu rozmowy kwalifikacyjnej do sklepu firmowego Nike w jednym z wiekszych miast wojewódzkich XD Takiej patologii dawno nie widzialam XD Generalnie były to 4h próbnego dnia na którym dowiedziałam się, że: Zasada nr 1: od razu po wejściu do sklepu wyłączamy telefon na oczach kierowniczki i oddajemy jej go na czas całej pracy (czyli od 10-12h) Zasada nr 2: w sklepie jest KATEGORYCZNY ZAKAZ rozmowy pomiędzy personelem tam pracującym, za wyjątkiem ewentualnych
@Kalypsoo: no coś Ty XDDDDDD zgarnełam "wypłatę" za moje 4h pracy i więcej mnie nie zobaczą. Pewnie jakbym dłużej popracowała, to znalazłoby się więcej takich kwiatków
@Kalypsoo: niby są, ale w teorii pewnie z nimi byłoby tak jak z "elastycznymi godzinami pracy" - nikt z pracujących tam o tym nie słyszał, wszyscy walą po 10-12h XD
@Klejnot_nilu: również tego nie rozumiem, dlatego nawet nie zamierzam kontynuować owej współpracy z szacunku do samej siebie. Co bardzo dziwi mnie, wszystkie dziewczyny tam pracujące z jedną i tą samą wystraszoną miną odpowiadały ze "spoko warunki i praca spoko" a później uciekały w koszulki bo "zakaz rozmów". Wiem, że niektórzy muszą pracować i nie mają innego wyjścia dlatego im współczuję.
@sito83: ależ nie mam zamiaru nawet się załamywać, przykusiła mnie tylko aktrakcyjna oferta pracy oraz rozmowa z kierownikiem regionalnym wcale nie wskazywała na to, że jest to "obóz pracy" :)
@PanDzikus: powiedz mi, czy byłbyś zadowolony jakby kierownik kazał ci jeść obiad o 12 bo akurat wtedy przeznaczył dla Ciebie czas na gastro a Ty nie jesteś głodny? :)
@Kiciuk: to, że ona nie wyznaczała nam przerw tylko randomowo rzucała - A idziesz żreć o 12 i to twoja przerwa, B idziesz żreć o 13 i to twoja przerwa itd.
@wypok_smieszne_obrazki: to byłby już mój 3 taki sklep, przedtem pracowałam w Calzedonii i 4F - były również podobne grube akcje, dlatego po 3 takiej akcji odpuszczam szukania pracy w sieciówkach :)
@robert5502: całkiem poważnie, chciałam wyjść napić się na zapleczu to wygoniła mnie na sklep i przypomniała "złote zasady" oraz to że od picia mam przerwę.
@Czelsiak: ja w 4F musialam na siłe walić sztuki a jak nie nawaliłam to zmuszali mnie do kupowania napojów bądź saszetkowych proszków abym narobiła im tych sztuk (✌゚∀゚)☞
@Czelsiak: i ten magiczny plyn do kurtek, o którym trzeba opowiadac cuda i przede wszystkim - bez niego niczym innym nie wypierzesz tej kurtki (⌐͡■͜ʖ͡■)
@breskali: w Calzedoni są czujniki gdzieś na górze tego całego wejścia, gdy chciałam iść siku to nie mogłam bo był za duży wskaźnik osób które weszły a zbyt mała sprzedaż - musiałam poczekać aż sprzedaż wyprzedzi wejścia XD
@Czelsiak: hahahha teraz wspominam to jedyn wielkim śmiechem a wtedy naprawdę była to porażka. Albo te całe opowiesci ze koszulki robione przez polskie rączki z polskich materiałów a jak byk pod metką MADE IN CHINA (-‸ლ)
@Praemislia: generalnie bez wyraźnych dowodów co im udowodnię? Dziewczyny tam pracujące są mega zastraszone bo nawet nie chciały ze mną rozmawiać, a sama kierowniczka wszystko powiedziała mi na zapleczu sam na sam.
@BoMiTakKazali: doświadczenie doświadczeniem, masz również i rację - ale tutaj po przeanalizowaniu sytuacji widać czyste łamanie praw pracownika ale i człowieka.
@CzerwonyIndyk: brak możliwości napicia się wody? Brak możliwości jakiejkowiek interakcji z dziewczynami pracującymi z toba? To jest bardzo ludzkie i normalne wedlug Ciebie?
@jasmina-grygiel: powiedz mi, po co mam wyłączać telefon - ok MOŻE jeszcze zrozumiem oddawanie telefonu, ale wyłączanie na oczach kierowniczki na tak wiele godzin?
@jasmina-grygiel: napisałaś że to popierasz, więc się odniosłam :) Nie chodzi mi tu o n-----------e w telefon podczas pracy, naprawde nie widze takiej potrzeby praca to praca a nie opierdzielanie sie na telefonie - ale po co oddawac go i po co wyłączać na oczach kierowniczki - kiedy dniówka trwa 12h dlaczego mam być 12h poza zaskęgiem niedostępny na jakieś nagłe wypadki.
@NoOne3: tego nie słyszałam, ale wiem ze w tym sklepie są wyznaczone 4 strefy - strefa Welcome gdzie stoi dziewczyna i wszystkich wita XD strefa Goodbye gdzie stoi dziewczyna i wszystkich żegna oraz strefa Woman, Man
@dzek: ja sama nie wiem, tak mi dziś tylko oznajmiła - jeśli chce tu pracować a w przerwie kupić coś w kfc na przyklad to mam to kupic wrocic pokazac jej i isc na zaplecze ¯\_(ツ)_/¯
@krusz_swg: dziękuję! Naprawde robi się dosyć przykro bo człowiek ma dobre zamiary, chęć podjęcia pracy a na samym starcie w dzień próbny leci kwiatek za kwiatkiem a wiadomi młodzi tez swoje wydatki mają i chcieliby zarabiać :)
@silence333: generalnie nie mam problemu z odstawieniem telefonu, raczej problem mam z calym cyrkiem i otoczką oddawanja tego telefonu. Tak jak mówiłam po co mam być 12h poza zasięgiem nawet w nagłych wypadkach.
@D_anonek: generalnie takie sklepy wymagają jednolitego firmowego stroju wśród sprzedawców, a taki strój był wymieniony jako profit w ogłoszeniu o pracę :)
Właśnie dziś ide do #januszebiznesu i oświadczam,że pracuje u nich do piątku, bo znalazłam sobie nową pracę. Pracowałam tam, bo blisko. 3 miesiące nie mogłam sie doprosićic umowy, bo "na umowe trzeba sobie zapracowac xD" i tego typu podobne teksty,ale jako,że nie miałam wyjścia a hajs potrzebny i w miare blisko, to tam siedziałam,a dziś byłam na rozmowie, i prace dostałam. Ciekawa jestem ich min :)
@Zabojcza_Rozowa: ostatnio miałam podobną sytuację w jednym z wiekszych wojewódzkich miast - sklep ze zdrowa żywnością, pełen etat, szef młody-imprezowy-sebix który podejrzewam że z zawodu jest nikim innym jak "synem" - pracowalam tam pół roku, i po pół roku podśmiechujków iż "na umowę trzeba sobie zapracować, na urlop i wolne również" po prostu przestalam odbierać telefony i pojawiać się w pracy :) na moje szczęście wypłaty brałam sobie po każdej
@Zabojcza_Rozowa: u mnie również były takie teksty, mimo że praca naprawde była bardzo przyjemna i niewymagająca, czasem nawet z nadmiaru wolnego czasu czytalam książkę bądź 10 raz wycierałam półki w sklepie. Ale człowiek musi mieć swoją godność - rozumiem że jestem studentem i czasem studentom wszystko jedno byle była praca - ale zasługuję też na dzień wolnego, albo chociażby na miłe słowo, a nie pomiatanie na lewo i prawo. 8
@Zabojcza_Rozowa: głowa do góry! Nie warto marnować czasu na osoby, które nie są w stanie dostrzec jak bardzo się starasz :) Swoją drogą bardzo często zaczynam się zastanawiać nad zgłaszaniem tego typu zachowań, przeraża mnie ile osób jest w stanie robić tak i zastraszać wartościowego pracownika..
ZAPRASZAM DO ZABAWY. Do wygrania bon 50zł na pyszne.pl co 10 plus odkrywa jeden kafelek, osoba która jako pierwsza odgadnie co ukryte jest pod kafelkami otrzyma bon o wartości 50zł na #pysznepl
@Mega_Smieszek: Otumaniony MLMowy dystrybutor ma zadanie zwabić cię na tzw "prezentację biznesową". Najlepiej żeby spotkanie odbyło się w miejscu publicznym np McDonald, centrum handlowe, kawiarnia (im taniej tym lepiej). MLMowy dystrybutor sporządził listę osób, do których będzie dzwonił i nakłaniał na spotkanie (można też zagajać na facebooku czy osobiście zapraszać).
Takie zaproszenie przez telefon ma spełniać pewne wymagania: - nie podawaj celu spotkania, - nie zdradzaj nazwy swojego MLMu, - szybko zakończ rozmowę,
#wroclaw #januszebiznesu #heheszki
źródło: comment_nP0g6Ig2Kx2hSrK2egSAFTEeOZVP5rZE.jpg
Pobierzale to mi przypomina o sytuacji z LO, gdy chciałem KUPIĆ 5 paczek wafelków, ale gość nie chciał mi sprzedać. Nie wiem dlaczego, nie odpowiedział, tylko krzyczał, jakiś socjalista, zwolennik równej dystrybucji wafelków między uczniami. No i poszedł kumpel bo mi nie wierzył, ale jemu też nie sprzedał. to poprosił o 1 paczkę, to gość sprzedał, po namyśle poprosił o drugą
XD