Wbiegasz szybko do Empiku po jakąś książkę, za 10. minut pociag więc trzeba się spieszyć. Dział biografie -> Sport -> szybki rzut oka, świetna promocja, książka za 6 złotych, biografia Nuno Gomesa. Od razu przypomniały Ci się czasy EURO 2004, kapitalna gra Gomesa. Bierę.
Szybko biegniesz do pociągu, siadasz, zaczynasz czytać... Czytasz, czytasz... Coś mi nie pasuje. O co tu chodzi? Sprawdzam jeszcze opis z tyłu...
No więc, znajomy opowiedział mi o randce z niespodziewanym finałem. Nie wiem na ile historia jest prawdziwa, więc wszelkie skargi nt. jej autentyczności kierujcie do niego.
Więc, znajomy zaprosił dziewczynę na randkę, a z tego co mówił wynikało że sporo się wykosztował - kino, kolacja (zarezerwował stolik) itd. Idą do kina, wchodzą do sali i oglądają film, gdy wtem #rozowypasek wychodzi z sali. Znajomy myślał, że do toalety, ale ona po prostu wyszła, ot tak. Jako że się martwił, później do niej zadzwonił, i to co usłyszał przeszło moje najśmielsze pojęcie. Otóż zrobiła to co zrobiła, bo: - myślała, że to randka próbna (!) - nie chciała zranić jego uczuć (!), poprzez dawanie mu fałszywej nadzieji