#pasta Ide sobie po lesie jakby nigdy nic i nagle widze ją - piękna jak anioł, niewyskoka, uroczy uśmiech ozdabia jej delikatną, piękną buzie. Niedługie jasne włoski kołyszą się na wietrze. Odwraca się w moim kierunku. Serce mi szaleje. Podchodzi do mnie. Podziwiam jej piękno z niedowierzaniem. Jej usta otwierają się z zamiarem wypowiedzenia słów. Czas się zatrzymuje. Wyobrażam sobie jak anielsko może brzmieć jej głos. Ułamki sekund trwają wiecznie.