#anonimowemirkowyznania Patrząc na to co się dzieje przez ostatnie pół roku w moim związku, zaczynam się zastanawiać czy choroba tarczycy może wpłynąć na zachowanie drugiej osoby tak, że zmienia ją kompletnie o 360 stopni? Kiedyś mój partner dawał mi dużo czułości, planował wspólną przyszłość, nie ranił mnie swoimi słowami, nawet obiecywał, że nigdy się tak nie stanie. Oczywiście wtedy już też chorował na tarczycę i brał leki. Przez ostatnie miesiące nie da się z nim kompletnie poważnie porozmawiać, stał się wobec mnie bardzo chamski i co najgorsze on nie widzi nic złego w swoich słowach skierowanych do mnie. Nie ma już komplementów, czułości, rozmów o wspólnej przyszłości. Może ktoś z Was zmaga się z tą chorobą lub ma kogoś znajomego, który się zmaga z tym i powie mi czy faktycznie ta choroba może aż tak zmienić człowieka? Mimo wszystko każde jego zachowanie staram się tłumaczyć tą chorobą ale ileż można wytrzymać...
@AnonimoweMirkoWyznania: Objawy niedoczynności i nadczynności tarczycy są zbliżone do dolegliwości związanych z chorobami afektywnymi (depresją i zaburzeniami dwubiegunowymi, czyli cyklicznymi wahaniami nastroju)
Witajcie Mirki, Od jakiegoś czasu mieszkam i pracuję w DE, w południowej części i postanowiłem opisać moje spostrzeżenia. Opis może być trochę chaotyczny, bo dopisywałem tutaj informacje po kawałku na przestrzeni czasu.
Uwaga, poniższy tekst przedstawia subiektywną opinię autora i nie może być traktowany jako źródło wiedzy absolutnej ani faktów.
@k_suchy: Rozumiem, niedawno zmieniałam właśnie na Vodafone i płacę 25 € w pierwszym roku właśnie za 200 Mb/s przez kablówkę bez innych dodatków typu telefon. Większość tego co napisaleś jest zgodne z moimi obserwacjami mieszkania w Niemczech. Takiego mieszkania na stałe ze wszystkimi urokami życia codziennego.
pt, sb
#roknasilowni