Jadę sobie dzisiaj z Młodym autem i nagle z podporządkowanej wyjeżdża mi Karyna Audicą i przestawia mnie z głównej przez przejście dla pieszych, chodnik i ścieżkę rowerową 90 stopni. Wybiega z okrzykiem - Nie, niech Pani nie wzywa policji, dogadajmy się, zapłacę Pani wszystkie piniondze. Sprawdzam czy z Młodym ok ( $### mnie Twoje piniondze), dzwonię po smutnych panów. Odbiera Pan na 112, 3/4 rozmowy czy nie chce się spisać (burwa 15

hekatee20 via Android


