Zawsze czułem się w towarzystwie ambasadorem muzyki, co jest postawą pewnie często irytującą (staram się nie być jednak nachalny), ale mam nadzieję, że nie drażniła do tej pory zbyt wielu z Was. Dzisiaj bowiem chciałem wykorzystać okazję, aby przybliżyć między innymi Wam sylwetkę jednego z najbardziej nietypowych, niewiarygodnych i po prostu cholernie utalentowanych muzyków, jakich poznałem. Mowa o Johnie Frusciante (były członek Red Hot Chili Peppers), o którym napisałem
Miau (。◕‿‿◕。)
źródło: comment_xw7Vq3dbq9uDovE6ppY5Th1bQ894Igse.gif
Pobierz