Będąc uczniem podstawówki miałem kilku kumpli. Jednym z nich był Andrzej, sympatyczny śmieszek zakręcony na punkcie nowych technologii i robienia biznesów. To on pokazał mi Gadu Gadu, to do niego chodziłem na imprezy urodzinowe kupując zabawkowe roboty w prezencie. Nawet nie wiecie jak się zdziwiłem, kiedy zobaczyłem jego zdjęcie i zupełnie inne imię i nazwisko przy takim wpisie.
Będąc u mechanika widziałem, że jego sąsiad hoduje sokoły wędrowne. Pomyślałem sobie "Ciekawe ile taki sokół kosztuje i utrzymanie tego wszystkiego. Mając takiego sokoła to wszystkie loszki w okolicy moje.". Wyobrażacie sobie to? "Ej, Anon, masz ty jakieś zainteresowania?". I wtedy (ubrany cały na biało) gwiżdżę i po chwili przylatuje mój sokół. Potem muszę go wypuścić, żeby przyniósł mopa albo jakąś inną ścierkę, bo pod loszką już kałuża i trzeba posprzątać. Wracam
Wyzwaliśmy na pojedynek na najlepsze rozdajo kolegów z @gamenerd ( ͡º ͜ʖ͡º)
Czas zadać pierwszy cios. A będzie ich