Podczas pochmurnego deszczowego dnia sięgnąłem po flakon Versace pour homme, od pierwszego obfitego psiku chmury uciekły na boki, ogarnęła mnie euforia, humor momentalnie poprawił się. To był pachnący antydepresant.
Medalion Meduzy kręcił się na murze nad wielkim basenem kiczowatej rezydencji Gianniego, grała skoczna wesoła muzyka - Versace, na na na na na na! Na wodzie widać było unoszące
Temat głupka, długo się wahałem, ale muszę o tym napisać. Lubie rano wypić sobie herbatę albo yerbę co przyspiesza perystaltykę jelit i normalnie zaczyna cisnąć kupa na eleganckości. Normalny człowiek poszedłby się od razu wypróżnić, ale ja w pozycji stojącej wstrzymuję kał i to sprawia mi wielką przyjemność. Często kiedy już się wysram to mam spermę na #!$%@?, nie wiem na czym to polega, kałowy masaż prostaty, nie znam się #!$%@?. Już
Idąc tanecznym głosem wystukiwałem obcasami wesoły rytm:
Versace, na na na na na na!
Medalion Meduzy kręcił się na murze nad wielkim basenem kiczowatej rezydencji Gianniego, grała skoczna wesoła muzyka - Versace, na na na na na na! Na wodzie widać było unoszące