W dzieciństwie podczas jedzenia słyszałem od mamy wielokrotnie: prostuj się, łokieć ze stołu, obydwie ręce na stół, łokcie przy sobie, weź nóż, nie mlaskaj. Czasami musiałem pod pachami przytrzymywać książki, żeby nauczyć się dobrej postawy. Nienawidziłem tego... Teraz po latach jestem za to wdzięczny- wiadomo, nie siedzę na baczność i nie wycieram kącików ust po każdym kęsie, ale dużą wagę przywiązuję do tego jak ktoś je- babcine powiedzenie "Jak jesz, tak pracujesz".
@dyrmac: Zdajesz sobie sprawę, że tak rygorystyczne przestrzeganie savoir-vivre przy okazji luźnych posiłków z rodziną/znajomymi/dziewczyną nie jest wymagane przez nikogo za wyjątkiem wąskiej grupy pseudo-intelektualistów i innych oszołomów? Zdajesz sobie sprawę, że czepianie o "podpieranie się" własnej dziewczyny jest efektem wypranego mózgu w dzieciństwie i nie masz żadnych racjonalnych argumentów aby walczyć z takim "złym" zachowaniem?
Wybacz za dosadne słownictwo, ale może do tej pory nikt nie odważył się powiedzieć ci
Dzisiaj w #poznan dzień kolejkowicza. Wszyscy, którzy wcześniej nie zainteresowali się zmianami w karcie pęka itd. stoją ponad godzinę przed okienkiem przeklinając ztm.
Wybacz za dosadne słownictwo, ale może do tej pory nikt nie odważył się powiedzieć ci