@powsinogaszszlaja:
A ile procent kasków na rynku jest według Ciebie z EPS (polistyren ekspandowany - popularna nazwa to styropian)? Praktycznie wszystkie. I korporacje ubezpieczeniowe doskonale o tym wiedzą, dlatego tak chętnie będą z tego korzystać."
A ile procent kasków na rynku jest według Ciebie z EPS (polistyren ekspandowany - popularna nazwa to styropian)? Praktycznie wszystkie. I korporacje ubezpieczeniowe doskonale o tym wiedzą, dlatego tak chętnie będą z tego korzystać."


Prześwietliłem system. Ubezpieczalnie mają już gotowy schemat cięcia kosztów. Spójrzcie na załączony fragment OWU. Z jednej strony – przy wypadku z winy kierowcy, jeśli kask nie spełnia dwóch mało znanych wymogów, ubezpieczyciel uderza z Art. 362 KC (przyczynienie się do szkody)
źródło: razace_niedbalstwo_min
Pobierz@przeciwko78: Pełna zgoda, bezpieczeństwo to podstawa i w ogóle z tym nie dyskutuję. Ale kompletnie ucieka Ci sens mojego wpisu.
Ja nie oceniam samej zasadności noszenia kasku. Analizuję system finansowy. Pokazuję, że od 2 marca samo założenie dziecku kasku na głowę nie wystarczy. Ubezpieczalnie dostały do ręki potężny wytrych. Jeśli ten kask nie spełnia dwóch konkretnych, mało znanych wymogów (o
Widzę, że czepiasz się tych -50% na planszy. To nie jest opis konkretnego wyroku, a symulacja ryzyka oparta na realiach likwidacji szkód.
Spójrz na treść nowelizacji:
„1b. Kierujący rowerem (...) który nie ukończył 16 roku życia, jest obowiązany używać w czasie jazdy kasku ochronnego odpowiadającego właściwym
Po pierwsze: matury w Polsce nie ma jakieś 30-40% społeczeństwa, więc to mocno chybione porównanie. Po drugie: każdy z nas jest uczestnikiem ruchu drogowego. To, że dzieci nie robią karty rowerowej, to
Tu kłania się nieznajomość przepisów. Powyżej 10. roku życia dziecko nie może legalnie jeździć rowerem po drodze publicznej bez karty rowerowej – nawet pod opieką rodziców. Dla ubezpieczalni sprawa jest czarno-biała: brak uprawnień. Jazda "pod skrzydłem" niczego tu w świetle prawa nie